Na rozmowę próbowałem umówić się z nim od połowy lutego. Nie było łatwo, bo dr Jakub Szlachetko od 13 lat pracuje w Szwajcarii. Ale tuż przed świętami pojawiło się światełko w tunelu. Rzecznik UJK dostał wiadomość: "Chętnie spotkam się z dziennikarzem we wtorek około 11.00 na 1h". Tego dnia miał zaplanowane spotkania z przedsiębiorcami. Umówiliśmy się w Instytucie Fizyki. O dr. Szlachetkę zapytałem portiera.

- Tutaj chyba takiego nie ma. Może to jakaś pomyłka? - zastanawiał się.

Rozmowa z dr. Jakubem Szlachetką

Krzysztof Łakwa: Bardzo trudno pana złapać w Polsce...

Dr Jakub Szlachetko: Rzeczywiście, rzadko tu bywam. Jestem jeszcze na urlopie naukowym, ale do Instytutu Fizyki raz w miesiącu staram się zaglądać. Ciągle pracuję w Instytucie Paula Scherrera w Szwajcarii, gdzie jestem pracownikiem naukowym.

Co pan tam robi?

Dr Jakub Szlachetko  - Obecnie pracuję nad budową tzw. lasera rentgenowskiego. To najnowocześniejszy sprzęt. Na świecie działają tylko dwa takie urządzenia, a trzecie budujemy właśnie w Szwajcarii. To najnowocześniejsze źródła promieniowania X, które potrafią generować bardzo intensywne, ale niezwykle krótkie pulsy promieniowania rentgenowskiego. Mówimy o czasach rzędu femtosekund [to jedna biliardowa sekundy - przyp. red.]. Jestem współodpowiedzialny za budowę jednej z dwóch stacji eksperymentalnych. Zajmujemy się tam spektroskopią rentgenowską właśnie z wykorzystaniem tego lasera.
Pozostało 91% tekstu
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.