Zanim w ostatnią sobotę przed sklepem w centrum Buska-Zdroju doszło do znanych już w Polsce wydarzeń, 33-letniemu buskiemu radnemu Łukaszowi S. nie spodobał się wiszący tam plakat wyborczy Adama Jarubasa. Głośno go komentował, ponoć domagał się jego zdjęcia. W sklepie miał też poganiać pracowników, bo była kolejka. A towarzyszący mu 37-latek miał grozić klientce nożem.

W efekcie pyskówki jakaś kobieta wezwała policję. Łukasz S. poszedł do drogerii po szczoteczkę do zębów, a po wyjściu zauważył, że patrol legitymuje jego znajomego. – Łukasz S. groził im, że stracą robotę.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej