Magdalena Oszczepalska od sześciu lat prowadzi salon mody ślubnej i wieczorowej Promariage w Pasażu Zielonym. Witryny sklepu, a przede wszystkim suknie, przyciągają uwagę kierowców i przechodniów, którzy mijają kielecki Grand Hotel. Tak spodobały się młodej skrzypaczce z Warszawy, że będąc w drodze z Krakowa do domu, postanowiła tu zajrzeć.

– To absolutny przypadek, dziewczyna była w podróży z mamą, nawet nie planowały zatrzymywać się w Kielcach. Ale, jak mi potem opowiadała, zaciekawiona witryną, zdecydowała się wejść do nas. I... wyjechała z zamówioną suknią, choć było to rok przed jej ślubem. I mimo że uroczystość odbywała się w Warszawie, stwierdziła, że suknia, którą jej zaproponowałyśmy, szyta na zamówienie, jest właśnie taka, jaką sobie wymarzyła. I innej już szukać nie będzie. A wyglądała naprawdę zjawiskowo. Zresztą dziewczyna fantastyczna, przepiękna, niezwykle utalentowana. Do dziś mamy kontakt, aktualnie mieszka z mężem w Dubaju – opowiada Magdalena Oszczepalska.

Pozostało 84% tekstu
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.