Wyborcza to Wy. Jeżeli są tematy, którymi powinniśmy się zająć, prosimy o kontakt. Wiesz o czymś ważnym lub ciekawym? Poinformuj nas! Wyślij e-mail (redakcja@kielce.agora.pl) lub wiadomość na Facebooku, zadzwoń (41 249 83 03).

Z tunelu dworca PKP na ul. Mielczarskiego co chwilę ktoś wychodzi. Podróżni z torbami, mieszkańcy z zakupami. Ci, którzy w poniedziałek kierowali się w stronę ul. Piekoszowskiej, idąc chodnikiem trafiają jednak głową w... płot. – Zgłupieli? Łóżka niech sobie ogrodzą! – nie ukrywał wściekłości mężczyzna, który w połowie drogi musiał się wrócić.

Inni też nie kryli zdziwienia. – Jak to, przejścia nie ma? – pytali. Starsza mieszkanka osiedla: – Jak oni się grodzą, to ja swój blok też chcę ogrodzić!

"Zrobiono nam skansen"

Robotnicy kończyli w tym czasie stawianie ogrodzenia. Michał Jamrozik, czytelnik, który poinformował nas o sprawie: – Niedługo to nie będzie, jak przez miasto przejść.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej