To kolejny termin dla wartej 585 mln zł inwestycji realizowanej przez konsorcjum, na czele którego stoi Salini Polska. Pierwszy upływał z końcem 2017 roku, ale już jesienią 2016 roku było wiadomo, że roboty nie idą zgodnie z harmonogramem.

Pogoda, grunt, linia energetyczna

Po interwencji Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wykonawca przedstawił nowy harmonogram, a potem sam zgłaszał trudności z realizacją kontraktu. Powoływał się przy tym na pogodę, konieczność nieplanowanej wcześniej wymiany gruntu oraz na to, że energetycy w terminie nie przestawili linii energetycznej koło Chęcin.

Wprawdzie opóźnienie krytykował minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, ale wyznaczono kolejny termin zakończenia inwestycji.

Upływa on w najbliższą sobotę, 17 marca.

Zgoda, ale kończycie do połowy kwietnia

Jego jednak też wykonawca nie dotrzymał i poprosił o kolejne przesunięcie. Argumentował to m.in. deszczową pogodą.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej