– Kilkanaście minut temu poszukiwania zostały zakończone. W jeziorze zostały znalezione zwłoki poszukiwanego 36-latka. Teraz, pod nadzorem prokuratora, policjanci wykonują czynności związane z oględzinami i zabezpieczeniem miejsca – opowiadała nam po godz. 17 Ewa Szczepanek, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie. Na pytanie o możliwe hipotezy co do okoliczności śmierci funkcjonariusza odpowiada: – Gospodarzem postępowania jest prokuratura.

Jak informowaliśmy, 36-latek z powiatu jędrzejowskiego do policji wstąpił w grudniu zeszłego roku. Miał przydział do oddziału prewencji w Kielcach. W styczniu zaczął kurs podstawowy w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie. W ostatni czwartek – w godzinach popołudniowo-wieczornych – zaginął.

– Do godz. 16 odbywają się zajęcia dydaktyczne, potem jest czas wolny, można wyjść. O godz. 21.30 należy się stawić na miejscu – wyjaśniał nam Marcin Piotrowski, rzecznik prasowy policyjnej szkoły. Policjant spod Jędrzejowa nie wrócił tego wieczora. Nie było z nim też kontaktu później. Policja przeczesywała pobliskie hotele, pensjonaty, sprawdzała drogi wyjazdowe, ścieżki pieszo-rowerowe, oglądała monitoring. Szukano także w jeziorze, m.in. wykorzystując do tego sonar.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej