– 12 lat temu głosowałem za kandydaturą Adama Jarubasa na marszałka – mówił Bętkowski zaraz po wyborze. Przypomniał tym 2006 rok, kiedy był radnym sejmiku z PiS, a partia zawarła koalicję z PSL i PO. – Teraz Adam Jarubas miał okazję mi się zrewanżować – żartował. – Myślę, że będziemy mogli dalej współpracować na niwie samorządowej – dodał.

Jarubas był wśród tych, którzy zaraz po ogłoszeniu wyników pospieszyli z gratulacjami do Bętkowskiego. Ogromną wiązankę kwiatów wręczyła wojewoda Agata Wojtyszek, której zastępcą do czwartku był nowy marszałek.

Do tego momentu na sesji wyczuwało się nerwowość. PiS ma wprawdzie większość w sejmiku (16 z 30 radnych), ale nie było pewności, czy wszyscy zagłosują zgodnie z wolą centrali partii. Nie wszyscy radni są jej członkami, nie wszyscy też byli zadowoleni z rekomendowanych kandydatów. Aby wszystko odbyło się tak, jak Jarosław Kaczyński i komitet polityczny PiS przykazał, pilnował osobiście poseł Krzysztof Lipiec, szef partii w województwie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej