Na numer alarmowy policji mężczyzna zadzwonił we wtorek 4 grudnia około godziny 13.

– Bardzo bym prosił, żeby policja mnie pokierowała, żeby chociaż przez te Kielce, przez te korki przejechać do szpitala – mówił informując, że żona jest w ciąży.

– A żona jest w trakcie porodu? – upewnił się dyżurny policjant.

– Tak – potwierdził mężczyzna.

Rozpoczęła się akcja.

– Sytuacja była bardzo nietypowa. Żona akurat rodziła, musieli jak najszybciej dotrzeć do szpitala w Kielcach – opowiada Karol Macek, oficer prasowy kieleckiej policji.

29-latek i jego cztery lata młodsza żona mieszkają w powiecie jędrzejowskim. Kobieta zaczęła rodzić.

Karol Macek opowiada, że chociaż sytuacja była dramatyczna, mężczyzna spokojnie wyjaśnił policjantom, jakiej pomocy potrzebuje.

Jeden radiowóz policyjny eskortował opla, w którym podróżowała rodząca kobieta, od podkieleckich Nowin. Drugi dołączył przy ulicy Krakowskiej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej