W niedzielę 9 grudnia zmienia się kolejowy rozkład jazdy. Przykra niespodzianka czeka pasażerów podróżujących na trasie Kielce – Warszawa pociągami narodowego przewoźnika, czyli PKP Intercity.

Z ośmiu bezpośrednich połączeń do stolicy po zmianie zostaną tylko cztery. Szczególny kłopot będę miały osoby, które chcą dojechać do Warszawy na rano. Jeszcze dziś mogą wyjechać z Kielc o godz. 4.58 i w stolicy być na 7.51. Po zmianie pierwszy pociąg wyjedzie dopiero o godz. 6.56 i w Warszawie będzie na 9.50.

Podobny kłopot jest z powrotem do Kielc. Przed zmianą rozkładu ostatni pociąg odchodzi o 20.30. A po zmianie nie ma go już w rozkładzie i w efekcie ostatnie bezpośrednie połączenie kolejowe do Kielc jest o godz. 18.19.

Zapytaliśmy PKP Intercity o powody tak drastycznych zmian. Nie dostaliśmy jeszcze odpowiedzi.

– Zakładam, że przewoźnik będzie się tłumaczył remontem na linii kolejowej Radom – Warszawa i mocniejszym wykorzystaniem Centralnej Magistrali Kolejowej. Smutna rzeczywistość jest jednak taka, że narodowy przewoźnik interesuje się przede wszystkim połączeniami do miast powyżej pół miliona mieszkańców. Nas traktuje po macoszemu, wystarczy popatrzeć na tabor tu jeżdżący – komentuje wieloletni pracownik kolei.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej