– Nie wykluczam, że będę współpracował z Urzędem Marszałkowskim w Kielcach – mówi nam Mariusz Goraj.

Wśród działaczy Prawa i Sprawiedliwości słychać głosy, że miałby zostać zatrudniony na stanowisku pełnomocnika zarządu.

Przyjdzie pora, to wszystko powie

– Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. Nie chcę na razie o tym mówić. Przyjdzie pora, kiedy będę mógł udzielić komentarza w tej sprawie – mówi Goraj.

Z naszych informacji wynika, że za tą kandydaturą lobbuje Marek Bogusławski, członek zarządu województwa świętokrzyskiego.

– Niewykluczone, że pan Mariusz Goraj będzie pracował w urzędzie. To człowiek z olbrzymim doświadczeniem. Na razie za wcześnie, by powiedzieć, na jakim stanowisku będzie pracował – mówi Bogusławski.

Są ze sobą spokrewnieni

W PiS krążą informacje, że panowie są ze sobą spokrewnieni.

– Tak, to mój wujek. Od prawie 40 lat. A ja od 18 lat jestem członkiem Prawa i Sprawiedliwości – wyjaśnia Goraj.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej