Po ich likwidacji sieć Tesco będzie miała w Polsce już tylko nieco ponad 350 sklepów. Na opublikowanej w czwartek 10 stycznia liście są wyłącznie supermarkety i hipermarkety kompaktowe, czyli sklepy o powierzchni 2000 m kw. Z krótkiego komunikatu wydanego przez Tesco wynika, że zamknięcia to „część planu zmniejszania kosztów operacyjnych i poprawy konkurencyjności i zyskowności polskiego biznesu”. Mają one dotyczyć głównie mniejszych miast, jak Maków Mazowiecki, Ostrów Wielkopolski, Bytom, Rumia, ale na liście są również sklepy w dużych miastach, jak Łódź czy Warszawa.

W Świętokrzyskiem zlikwidowane zostaną oba supermarkety w Skarżysku-Kamiennej – przy ul. Piłsudskiego i ul. Spółdzielczej.

„Stale analizujemy nasze placówki i podejmujemy odpowiednie decyzje, gdy nie widzimy możliwości poprawy rentowności sklepów. To decyzje trudne, ale niezbędne w sytuacji, gdy straty generowane przez te sklepy wpływają negatywnie na poziom zyskowności całej firmy w Polsce” – można też przeczytać w komunikacie Tesco. Nie ma w nim natomiast wzmianki, ile osób straci pracę w związku z zamknięciem 32 sklepów.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej