Jak co roku modlił się tu na mszy w intencji swojej zmarłej w 2013 r. mamy. To już jego szósta taka wizyta w Starachowicach. Towarzyszył mu minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński. Do Starachowic przyjechali też wojewoda świętokrzyski Agata Wojtyszek, marszałek województwa Andrzej Bętkowski oraz parlamentarzyści PiS.

Po mszy Jarosław Kaczyński tradycyjnie złożył kwiaty przed tablicami upamiętniającymi jego matkę oraz zmarłego w katastrofie smoleńskiej prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, które są umieszczone w Panteonie Pamięci Narodowej przed kościołem.

– Z całego serca dziękuję za obecność na mszy i zapewniam, że dopóki tu w Starachowicach będzie taka wola i póki ja będę miał siły, to będę przyjeżdżał. To wzruszający i smutny moment każdego roku, ale jednocześnie dający siłę, nadzieję i wiarę, że to, co przemija, trwa – dodał prezes PiS.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej