– Rozmawiałem z radnym Szaginianem. Powiedział, że rezygnuje z powodów osobistych, dlatego nie chciałem dalej drążyć – potwierdza nasze informacje poseł Artur Gierada, przewodniczący PO w Świętokrzyskiem.

– Jak to w rodzinie, różnie się może układać. Mogą być drobne zgrzyty, nieporozumienia albo po prostu każdy chce iść własną drogą – metaforycznie mówi Grigor Szaginian. I dodaje: – Nie lubię nikogo obrzucać błotem.

Nie zdecydował jeszcze, czy zostanie w klubie radnych KO. – Rozważam, czy zostać, skoro nie należę już do Platformy – zaznacza.

Odejście Szaginiana z klubu będzie oznaczać spore kłopoty. Dziś klub liczy trzech radnych, są w nim też Jan Maćkowiak i Sławomir Gierada. Jeśli ktoś odejdzie, klub się rozpadnie.

Grigor Szaginian do niedawna był szefem PO w powiecie ostrowieckim. – Zgodnie ze statutem te obowiązki przejmuje wiceprzewodniczący najstarszy wiekiem. W powiecie ostrowieckim jest to Tomasz Bilski, ale nie podjął jeszcze decyzji, czy podejmie się tego zadania – mówi Artur Gierada.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej