Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Gmina była zacofana, jeśli chodzi o tę infrastrukturę. W samym Masłowie tylko parę domów miało kanalizację – wspomina Dariusz Korczyński, kierownik referatu budownictwa i gospodarki przestrzennej w urzędzie gminy.

Opowiada, że zabiegi o pozyskanie funduszy na skanalizowanie gminy trwały prawie dwie dekady. Pierwszy wniosek został złożony zaraz po powstaniu samorządów na początku lat 90. Wójtem był wówczas Stanisław Stachura. Projekty i inne niezbędne do prowadzenia inwestycji dokumenty przygotowano za czasów wójta Włodzimierza Korony. Roboty rozpoczęły za kolejnego wójta Ryszarda Pazery, który rządził w latach 2010-14, a zakończyły za obecnego włodarza gminy Tomasza Laty.

Z własnego budżetu by nie zbudowali

Masłów, wraz z sąsiednim Zagnańskiem, Kielcami i Sitkówką-Nowinami, należy do Międzygminnego Związku Wodociągów i Kanalizacji w Kielcach. O pozyskanie funduszy unijnych na projekt pod nazwą „Kompleksowa Ochrona Wód Podziemnych Aglomeracji Kieleckiej” zabiegały Wodociągi Kieleckie.

Gmina Masłów, budowa pompowniGmina Masłów, budowa pompowni WODOCIĄGI KIELECKI

Nie obyło się bez problemów, bowiem na początku zaplanowano zbyt szeroki zakres inwestycji i powstały wątpliwości, czy uda się osiągnąć wymagany w przypadku unijnego dofinansowania efekt ekologiczny. Jak wyjaśnia kierownik Korczyński, chodziło o wykonanie określonej liczby przyłączy na kilometr sieci kanalizacyjnej.

W końcu projekt został znacznie okrojony. W przypadku gminy Masłów zrezygnowano z budowy kanalizacji w jej północnej części. I tak jednak zakres robót był ogromny. Wykonano w sumie 78 km sieci kanalizacyjnej i siedem pompowni.

– Skanalizowanie gminy wzrosło z 10 do 71 procent – wylicza Ziemowit Nowak, rzecznik prasowy Wodociągów Kieleckich. Uzupełniono także sieć wodociągową o kolejne 16 km.

Kanalizację zbudowano w Masłowie Pierwszym, Woli Kopcowej, Mąchocicach Kapitulnych i części Masłowa II. Wartość prac wyniosła około 80 mln zł. Kierownik Korczyński i inni urzędnicy w gminie podkreślają, że bez unijnego dofinansowania nie dałoby się tego zrobić. – Kilka pokoleń by trzeba, gdybyśmy musieli budować z własnego budżetu – mówią.

Teraz nie muszą się martwić

Do sieci kanalizacyjnej przyłączono 1600 gospodarstw domowych, kanalizację otrzymało w sumie 5,5 tys. mieszkańców. Efekt ekologiczny udało się osiągnąć. Pomogła w tym także dotacja z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Dzięki temu każdy płacił za przyłącze 1000 zł plus VAT, niezależnie od odległości od głównej sieci kanalizacyjnej.

– Gdyby przyszło zapłacić 4-5 tysięcy, wiele osób by zrezygnowało – uważa kierownik Korczyński. – Najwięcej na tym Masłów skorzystał – dodaje.

– W czasie budowy zniszczyli mi dwie tuje – narzeka na początku mężczyzna, który mieszka przy ul. Spacerowej. Przyłączenia do kanalizacji jednak nie żałuje. – Zdecydowanie większa wygoda jest. Nie muszę już zamawiać do wywozu szamba, czekać, kiedy przyjadą, zastanawiać się, czy zastaną mnie w domu – twierdzi.

Budowa kanalizacji, zdjęcie ilustracyjneBudowa kanalizacji, zdjęcie ilustracyjne Fot. Materiały prasowe

– Cały czas żeśmy na to czekali. Przyszedł wieczór, to nie dało się wytrzymać, bo niektórzy wypuszczali ścieki do rowu. Przy wypompowywaniu szamba też zresztą cuchnęło – opowiada Małgorzata Anioł, która mieszka przy ul. Modrzewiowej w Masłowie Pierwszym. – Teraz to bajka, nie musimy się martwić, z tego jesteśmy bardzo zadowoleni – podkreśla.

Narzeka jednak, że wraz z sąsiadami nie mogą się doczekać porządnej drogi, bo jak ciężarówki jeżdżą po betonowych płytach i dziurach, to wszystko w domu się trzęsie. – Obiecywali, że jak będzie kanalizacja, to zbudują też drogę. Do tej pory nie zbudowali – mówi.

Teraz znacznie taniej wychodzi

Kierownik Korczyński mieszka w Woli Kopcowej i jego dom też został przyłączony do kanalizacji. Przekonuje, że prócz wygody ma z tego także korzyści finansowe, bo za odprowadzanie ścieków do sieci mniej płaci niż za opróżnianie szamba. Wylicza, że dwa razy w miesiącu musiał zamawiać wóz sanitacyjny, za co płacił 250 zł. Teraz wychodzi znacznie taniej. – Narzekają chyba tylko ci, co za stodołę wylewali – twierdzi.

Chwali też, że dzięki zamontowaniu przez Wodociągi Kieleckie nowoczesnego systemu monitoringu nie doszło do żadnej poważniejszej awarii. Nie było też ani jednego przypadku skażenia wody przez bakterie coli, do czego dochodzi często w innych gminach.

Przez Wolę Kopcową płynie Zajączkowska Struga, przez Masłów inna rzeczka. Obydwie wpływają do zalewu w Cedzynie, który latem służy jako miejsce do kąpieli. – Woda w zalewie na pewno teraz jest czystsza – nie ma wątpliwości Wojciech Fąfara, kierownik referatu rolnictwa, gospodarki komunalnej i ochrony środowiska w urzędzie gminy. – Nasze tereny zyskały na atrakcyjności. Nastąpiła poprawa stanu naturalnego środowiska – dodaje.

– Ciągle wprowadzamy nowe tereny budowlane do planu zagospodarowania przestrzennego – dodaje Dariusz Korczyński.

Północna część też się doczeka

– Systematycznie wzrasta liczba pozwoleń na budowę. Zwiększa się też liczba mieszkańców gminy, jest nas już ponad 10.700 wylicza wójt Tomasz Lato. Dodaje, że najwięcej nowych domów budowanych jest w tej skanalizowanej południowej części gminy. – Kanalizacja na pewno stanowi ułatwienie i jeśli ktoś decyduje się na budowę domu, to wybiera taki teren, gdzie może przyłączyć się do sieci – mówi wójt Lato.

Podkreśla, że inwestycja ma także duże znaczenie dla rozwoju turystyki, a malowniczo położona gmina Masłów w tej dziedzinie należy do najatrakcyjniejszych w województwie świętokrzyskim. Na jej terenie działa wiele gospodarstw agroturystycznych, powstają kolejne hotele i pensjonaty.

Masłów, urząd gminyMasłów, urząd gminy MICHAŁ WALCZAK

Do końca 2020 roku ma zostać skanalizowana także północna część gminy: Barcza, Brzezinki, Ciekoty, Dolina Marczakowa i Mąchocice Scholasteria. Już rozpoczyna się budowa w przełomie rzeki Lubrzanki. Za 40 mln zł powstanie 35 km sieci kanalizacyjnej. Inwestycja realizowana jest w ramach projektu „Poprawa gospodarki ściekowej na terenie Kieleckiego Obszaru Metropolitalnego”, także dofinansowanego z unijnego Funduszu Spójności w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2014-20.

Projekt na prawie 200 milionów

Projekt „Kompleksowa Ochrona Wód Podziemnych Aglomeracji Kieleckiej” kosztował prawie 193 mln zł. Na jego realizację Wodociągi Kieleckie otrzymały 94,4 mln zł z Funduszu Spójności Unii Europejskiej w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2007-2013.

Za te pieniądze prócz 78 km sieci kanalizacyjnej i 17 km wodociągowej zbudowano też 47 km kanalizacji i 15 pompowni w Kielcach, 2 km kanalizacji, pompownię i 1,5 km wodociągu w Sitkówce-Nowinach oraz 47 km kanalizacji i siedem pompowni w gminie Zagnańsk, której skanalizowanie wzrosło z 33 do 72,1 proc. Do sieci kanalizacyjnej podłączono w sumie 15 tys. osób.

Projekt „Future is Now – Przyszłość jest Teraz” jest współfinansowany przez Dyrekcję Generalną ds. Polityki Regionalnej i Miejskiej (DG REGIO) Komisji Europejskiej. Informacje i poglądy przedstawione na tej stronie są wyłącznie opiniami autorów i niekoniecznie odzwierciedlają oficjalne stanowisko Unii Europejskiej. Ani instytucje i organy Unii Europejskiej, ani żadna osoba działająca w ich imieniu nie mogą być pociągnięte do odpowiedzialności za wykorzystanie zawartych tu informacji.

Masłów, urząd gminy

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.