Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jak wynika z rządowego serwisu mapadotacji.gov.pl, w regionie świętokrzyskim w latach 2007-2013 zrealizowano 83 projekty w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Są wśród nich tak potrzebne inwestycje jak budowa obwodnicy Kielc na S7 czy zakładu utylizacji odpadów w Promniku. Kolejne 44 projekty mają być gotowe w latach 2014-2020.

Nie wszystkie inwestycje z tego programu kończyły się jednak sukcesem. Subiektywną listę otwiera ta, która pomimo szumnych zapowiedzi sprzed kilkunastu lat wciąż nie doczekała się realizacji w całości.

Czego nie zrobiono

Chodzi o modernizację linii kolejowej nr 8 na odcinku Kielce – Warszawa. W 2007 roku inwestycja znalazła się na rządowej liście indykatywnej największych projektów, które mają się doczekać realizacji w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.

Budowa linii kolejowej nr 8Budowa linii kolejowej nr 8 MARTA DUDZINSKA

Zakładano, że liczący 176 km odcinek linii kolejowej zostanie zmodernizowany za unijne pieniądze do 2014 roku. Jeszcze w 2008 r. zapowiadano, że pociągi z Radomia do Warszawy będą mknąć z prędkością 160 km na godz. Z Radomia do Skarżyska miały jeździć 120-140 km na godz., a na odcinku Kielce – Skarżysko osiągać prędkość 110-120 km na godz. Inwestycja miała pochłonąć, bagatela, 3,8 mld zł!

– Dziś ta kwota na pewno by nie wystarczyła, ale wtedy było to jak najbardziej realne – ocenia teraz jeden z byłych wysoko postawionych pracowników PKP Polskie Linie Kolejowe.

Plany zaczęto jednak obcinać.

– Na modernizację w pełnym zakresie zabraknie środków – przyznał w 2009 roku Zbigniew Szafrański, prezes Polskich Linii Kolejowych. I zapowiedział, że odcinek Radom – Kielce nie zostanie modernizowany, ale jedynie zrewitalizowany za ok. 480 mln zł z budżetu państwa.

– Rewitalizacja od modernizacji różni się mniejszym zakresem prac – tłumaczy były kolejarz w rozmowie z „Wyborczą”. Wyjaśnia, że podczas rewitalizacji roboty nie wychodzą poza tereny kolejowe i mają przede wszystkim pozwolić na usunięcie ograniczeń wynikających ze zużywania się infrastruktury. – Modernizacja zakładała wyjście poza już zajmowane tereny, żeby na przykład korzystniej wyprofilować łuki, oraz likwidację przejazdów drogowych na poziomie torów. To byłaby zupełnie nowa jakość – podkreśla były kolejarz.

Co będzie zrobione

I faktycznie, prace trwają, chociaż harmonogram w porównaniu z pierwszymi deklaracjami przesunął się. W Krajowym Programie Kolejowym zaplanowano je na linii nr 8 na odcinku Skarżysko-Kamienna – Kielce – Kozłów za niemal 600 mln zł.

Izabela Miernikiewicz z zespołu prasowego PKP PLK wylicza, że zostaną tam wymienione tory, urządzenia sterowania ruchem i sieć trakcyjna, a perony będą przebudowane i dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych.

W efekcie czas podróży na trasie Skarżysko – Kozłów skróci się o około 20 minut, do mniej więcej godziny i 12 minut.

„Obecnie opracowywana jest dokumentacja projektowa, która określi szczegółowy zakres prac” – informuje Izabela Miernikiewicz.

– Zakres robót jest jednak mniejszy niż planowana kiedyś modernizacja – podkreśla były kolejarz. Miernikiewicz dodaje, że zgodnie z zapisami KPK w regionie zaplanowano prace, które „umożliwią przejazd pociągów na odcinku Radom – Skarżysko-Kamienna z prędkością 120 km na godz.” i dodaje, że inwestycja trwa już na odcinku z Warszawy do Radomia. Po zakończeniu tych prac czas podróży między miastami skróci się ze 115 do około 75 minut, a najszybsze pociągi pojadą z prędkością 160 km na godz.

Co można było zrobić lepiej

Inwestycją zrealizowaną, ale od początku budzącą spore kontrowersje, jest budowa drogi ekspresowej S74 przez Kielce, czyli modernizacja i przedłużenie ulicy Świętokrzyskiej. Warte niemal 300 mln zł prace skończono w grudniu 2011 roku.

Od początku części osób nie podobała się już sama rozbudowa drogi tranzytowej przez miasto i tym samym niejako zaproszenie kierowców do korzystania z przejazdu przez Kielce. Drogowcy przez lata tłumaczyli, że rozbudowa S74 jest konieczna, bo dla znacznej części ruchu samochodowego stolica województwa jest punktem docelowym, więc i tak samochody by wjechały.

Mieszkańcy walczą z ekranami

Najbardziej narzekali jednak mieszkańcy osiedla Bocianek. Utyskiwali na zlikwidowanie przystanku autobusowego tuż przy stacji paliw, który – jak przypominali w petycji podpisanej przez 200 osób – „został w 1975 roku »wywalczony” przez społeczność osiedla”. Narzekali też na mniejszą liczbę wjazdów i właśnie trudności z przejściem na drugą stronę bardzo szerokiej ulicy Świętokrzyskiej. Zostały bowiem tylko dwa przejścia ze światłami oraz nowa kładka nad ulicą.

Największym problemem są jednak ekrany akustyczne, które mieszkańcy Bocianka przyrównywali do muru berlińskiego. Narzekali, że po jego wybudowaniu powstało „getto”. W tym przypadku ich protesty odniosły niewielki skutek. Rok po zakończeniu inwestycji drogowcy wymienili część ekranów na przezroczyste.

– Nawet dziś, z perspektywy czasu, ekrany to chyba największy problem tej inwestycji. Chronią przed hałasem, ale zasłoniły widok. To robi negatywne wrażenie. Dla mnie było jednym z argumentów za wyprowadzką z Bocianka – mówi pan Andrzej, mieszkający przez lata na tym osiedlu.

Co się nie podoba rowerzystom

Powody do narzekania mieli też i wciąż mają rowerzyści.

– Jedyny odcinek czegoś, co miało być ścieżką rowerową, wybudowano z kostki brukowej od ulicy Morcinka do skrzyżowania z aleją Solidarności, ale nawet ta część jest poprzecinana zjazdami i dziś jest oznakowana jako ciąg pieszo-rowerowy – podkreśla Kamil Piwowarski, organizator Kieleckiej Masy Krytycznej.

Mało tego, taka infrastruktura nie powstała w ogóle po stronie Bocianka, gdzie przydałaby się najbardziej. – Do kuriozalnej sytuacji doszło po południowej stronie ulicy Świętokrzyskiej, naprzeciwko osiedla. Było tam ograniczenie do 50 km na godz., rowerzysta teoretycznie powinien jechać jezdnią. Ale było także, że to już droga ekspresowa, czyli nie mógł na nią wjechać. Po interwencjach drogowcy oznakowali chodnik jako ciąg pieszo-rowerowy – opowiada Piwowarski.

Pomoże dopiero tunel?

– Droga tej klasy i poprowadzona w ten sposób jest jak rzeka, która dzieli, a nie łączy. I jak widać, wcale nie gwarantuje inwestycyjnego rozwoju przyległych terenów – ocenia Jerzy Stradomski ze Stowarzyszenia Kieleckie Inwestycje.

Jego zdaniem kuriozalnie sytuację może poprawić budowa kolejnego odcinka S74. – Jestem przeciwnikiem tranzytu przez miasto, ale mówi się, że będzie on poprowadzony w tunelu sięgającym okolic galerii Echo. Czyli można się domyślić, że ulica Świętokrzyska wróci do stanu poprzedniego i na przykład zdemontowane będą ekrany akustyczne. Jeżeli faktycznie do tego dojdzie – podkreśla Stradomski.

Krzysztof Strzelczyk, dyrektor kieleckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, przyznaje, że „każdą inwestycję można zrealizować lepiej”.

– To przede wszystkim kwestia pieniędzy, ale w tym przypadku mamy do czynienia z żywym organizmem, takim jak miasto. Powstają kolejne obiekty, takie jak galeria Echo. Gdyby nie to, inaczej wyglądałyby pewne rozwiązania – tłumaczy.

Zaznacza, że prace prowadzono zgodnie z prawem, a potem w miarę możliwości wprowadzano poprawki, także po sygnałach mieszkańców.

– Jak będzie wyglądał odcinek ulicy Świętokrzyskiej po budowie kolejnej części S74, jeszcze nie wiem. To określi decyzja środowiskowa – mówi Krzysztof Strzelczyk.

Przyszłość jest Teraz

Projekt „Future is Now – Przyszłość jest teraz” jest współfinansowany przez Dyrekcję Generalną ds. Polityki Regionalnej i Miejskiej (DG REGIO) Komisji Europejskiej. Informacje i poglądy przedstawione na tej stronie są wyłącznie opiniami autorów i niekoniecznie odzwierciedlają oficjalne stanowisko Unii Europejskiej. Ani instytucje i organy Unii Europejskiej, ani żadna osoba działająca w ich imieniu nie mogą być pociągnięte do odpowiedzialności za wykorzystanie zawartych tu informacji.

Budowa linii kolejowej nr 8

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.