Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że decyzja zapadła w ubiegłym tygodniu w centrali Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie.

Jak ustaliliśmy, poszło o listę PiS w okręgu numer 4 (Ponidzie) w wyborach do sejmiku województwa. Gdy w lipcu zarząd partii w Kielcach przedstawił swoje propozycje, do mediów zaczęły docierać informacje, że część działaczy była niezadowolonych z proponowanych im miejsc. Mówiło się, że Bartłomiej Dorywalski namawiał ich do rezygnacji ze startu w wyborach.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej