W nocy z niedzieli na poniedziałek doszło do tragicznego pożaru drewnianego domu w Miedzianej Górze pod Kielcami.
Były tradycyjne z kapustą i grzybami albo z serem i ziemniakami, ale też z kaszą gryczaną czy borówkami. W niedzielę w Bobrzy częstowano osiemnastoma tysiącami pierogów.
Najpierw było wspólne śpiewanie, potem praca nad dźwiękiem, a w końcu prozaiczne zadanie - wkładanie kilkuset płyt w opakowania. Po to, by pomóc siedmioletniemu Józkowi z porażeniem mózgowym i jego chorej na raka mamie.
Plenerowe warcaby stanęły przed Urzędem Gminy w Miedzianej Górze. Już niebawem mieszkańcy w tym miejscu będą mogli zagrać również w szachy
W poniedziałek po godzinie 19 doszło do kolejnego tego dnia tragicznego wypadku. W miejscowości Przyjmo w gminie Miedziana Góra został potrącony pieszy.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.