Od marca dwa mieszkania w centrum Kielc dzieli dziurawa ściana zakryta workiem. Padają oskarżenia o nękanie, użycie paralizatora, gazu, rzucanie gruzem, lanie wody. Sprawą zajmują się policja, prokuratura i nadzór budowlany.
Ponad pół miliona złotych odszkodowania wygrał przedsiębiorca, który siedem lat temu padł ofiarą sporu kompetencyjnego kieleckiego ratusza z nadzorem budowlanym.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.